6.2.15

MANICURE HYBRYDOWY + CO U MNIE?

Dziś chciałabym podzielić się z Wami swoim pierwszym manicurem hybrydowym, a także nowym kształtem paznokci (na chwilę pożegnałam swoje "łopaty"). Nie wygląda perfekcyjnie, ponieważ wykonałam go samodzielnie. W każdym razie jestem bardzo zadowolona i uważam, że warto wypróbować tę metodę. Jeśli kiedyś będziecie chciały, to chętnie opiszę jak wykonać takie paznokcie krok po kroku, ile to kosztuje itp. 

Skoro już jesteśmy przy temacie zmian to dziś pożegnałam sporą część swoich włosów, znacie to gdy pokazujecie fryzjerowi 4cm, a w efekcie tracicie dwa-trzy razy tyle? Mówi się trudno, najważniejsze że teraz wyglądają na zdrowsze! Sesja przebiegła po mojej myśli, 18 z 19 wpisów zebranych (na jeden muszę poczekać do końca miesiąca), a w tym żadnej 3! Tak wysokiej średniej na studiach jeszcze nie miałam. Cieszę się, że mimo tych wszystkich przeciwności losu mam to już za sobą i mogę skupić się na innych rzeczach. Wczoraj zamówiłam nowego notebooka, nareszcie nie będę musiała kursować ze swoim Vaio z domu do akademika, a na dodatek będę miała naprawdę fajny sprzęt na miejscu.  Od poniedziałku czeka mnie tygodniowy pobyt w szpitalu. Liczę na to, że przynajmniej tam skupię się na swojej pracy licencjackiej, a po powrocie nacieszę się resztą przerwy semestralnej.


W rzeczywistości kolory trochę się różnią, róż jest odrobinę jaśniejszy (naprawdę przepiękny), natomiast drugi lakier niesamowicie mieni się w świetle. Łącznie w swojej kolekcji mam już 5 lakierów (nie licząc bazy i topu), więc to na pewno nie ostatni tego typu post. Posiadam też dużo tańsze lakiery marki Tifton, więc o nich też mogłabym napisać kilka słów.

Różowy - Semilac 056 Pink Smile
Brokatowy - Semilac 094 Pink Gold

Buziaki, trzymajcie się cieplutko :)

26.1.15

PĄCZKI ANGIELSKIE

Po długiej przerwie (nie tylko od bloga, ale także od uczelni, ze względu na poważne problemy zdrowotne), wracam do Was z kolejnym postem kulinarnym.


Składniki na ciasto:

3 jajka
1 cukier wanilinowy
2 serki homogenizowane (po 150g)
1 szklanka mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

olej do głębokiego smażenia i cukier puder


1. Miksujemy jajka z cukrem wanilinowym
2. Dodajemy serki homogenizowane i ponownie mieszamy
3. Dodajemy resztę składników (proszek do pieczenia i mąkę) i miksujemy do połączenia wszystkich składników

Tak przygotowane ciasto wrzucamy łyżką do rozgrzanego oleju (moje niestety nie mają idealnych kształtów) i smażymy do momentu aż pączki będą zarumienione. Ja wolę mocno przysmażone, ale możecie wyjąć je szybciej. Po wyjęciu układamy je na ręczniku papierowym, tak aby spłynął z nich nadmiar oleju i posypujemy cukrem pudrem.

(Wyszło mi ponad 40 małych pączków)



Smacznego i do następnego wpisu! 
Mam nadzieję, że pojawi się już wkrótce. 

Planowałam dodać kosmetycznych i niekosmetycznych ulubieńców 2014 roku, jednak nie wiem czy nie jest już za późno na tego typu posty. Jeśli chcielibyście je zobaczyć to koniecznie napiszcie w komentarzach.